Aktualności
Home » Mój Lwów » Maj 2009 – Dzień pierwszy

Maj 2009 – Dzień pierwszy

ul. Łukasza – ul. Sacharowa – ul. Gorbaczewskiego – ul. Czuprynki – ul. Bandery – ul. Ustianowicza – ul.Matejki – Park im. Franka – ul. Słowackiego – ul. Siczowych Strilciw – Prospekt Swobody – ul. Teatralna – Plac Rynek – ul. Pidwalna – ul. Wałowa – ul. I.Franka – ul. Sacharowa – ul. Łukasza

Krótko o dojeździe.

Przyznam, że wybrałem najbardziej skomplikowany sposób dostania się do Lwowa. Z Wrocławia pociągiem do Przemyśla. Dalej spod dworca PKP busem na granicę w Medyce. Granica – pieszo. Za granicą, już po ukraińskiej stronie, znajduje się przystanek „marszrutek”.  Marszrutki to rodzaj krótkich żółtych ukraińskich autobusów, którymi można dojechać prosto do Lwowa za kilkadziesiąt hrywien. Marszrutki odjeżdżają co kilkanaście/ kilkadziesiąt minut i docierają do celu w ok. 1,5 – 2 godziny. Ostatni przystanek to plac przed dworcem kolejowym we Lwowie. Z Dworca PKP tramwajami można dojechać praktycznie wszędzie. Ja pojechałem prosto do mojego starego akademika. W akademiku na ul. Bieriezina (obecnie Łukasza) zarezerwowaliśmy wcześniej noclegi.

Akademik nr 11 zmienił się w ciągu 14 lat niewiele. Jedynie się postarzał. Tak samo jak my, ale mniej uroczo…

Pierwszy spacer – to obowiązkowo droga do szkoły. Po przecięciu ul. Sacharowa (kiedyś Suworowa) skierowaliśmy się na ulicę Czuprynki. Chyba najbardziej charakterystycznym budynkiem tej ulicy jest dom Biesiadeckiego. Budowę budynku w stylu neogotyckim, według projektu Józefa Sosnowskiego, ukończono w 1901 roku. Budynek przypomina średniowieczny zamek. Uwagę przyciągają: potężna narożna wieża z blankami, balkon podobny do wykusza, ściany wykonane z bloków piaskowca oraz rzeźba lwa przed wejściem do kamienicy nr 50.

Po minięciu kilku podwórek, wyszliśmy na ulicę Bandery. Przy której mieszczą się główny budynek oraz „koprusy” Politechniki Lwowskiej. Historię Politechniki umieściłem w oddzielnym wpisie. 5-ty korpus, w którym znajdowała się moja katedra niewiele się zmienił. Podobnie pierwszy, w którym mieliśmy zajęcia językowe. Największą odmianę przeszedł główny budynek, a elewacja zyskała inny kolor.

Mijając Bilbiotekę oraz koprus FEF-u, skierowaliśmy się w kierunku Parku im. I.Franko oraz dalej w kierunku Uniwersytetu. Po drodze chcieliśmy odwiedzić malutką gruzińską restauracyjkę „Harczo” – niestety już nie istnieje. Ulica Siczowych Strilciw doprowadziła nas do Prospektu Swobody i znajdującego się na nim centralnie pomnika T. Szewczenko.

CDN

Republished by Blog Post Promoter

x Shield Logo
This Site Is Protected By
The Shield →